Przeskocz do treści

Uprawiamy marihuanę w pełni legalnie – wywiad z Tomaszem Obarą

O tym, czym jest Cannabis House, dla kogo jest marihuana oraz jak wyeliminować dopalacze rozmawiamy z Tomaszem Obarą, założycielem stowarzyszenia Cannabis House i koordynatorem inicjatywy Wolne Konopie.

Redakcja: Twoje stowarzyszenie, Cannabis House, legalnie uprawia marihuanę w kraju, w którym jest to zabronione. Jak to możliwe?

Tomasz Obara: Cannabis House to klub społeczny, w którym jest kilka osób. W ramach grupy uprawiają, ścinają, suszą i konsumują konopie, nie wychodząc poza ten klub. Grupa składająca się z pięciu osób, będzie na obszarze jednego metra kwadratowego uprawiać nie więcej niż 3 rośliny na głowę. Samowystarczalnie, tylko dla tej grupy.

cannabis-marihuana-029183

- Władze lokalne i policja wiedzą o waszej działalności. Sami ich powiadomiliście. Jakie są reakcje?
- Przygotowaliśmy ich do tej reakcji. Projekt rozwijany jest od sierpnia. Stwierdziliśmy, że nie będziemy prosić: będziemy informować. Zawiadomiliśmy prokuratora, wojewodę, policję, że będziemy organizować taki eksperyment. Jesteśmy przygotowani i zabezpieczeni prawnie.

- No właśnie. Wasze stowarzyszenie jest legalne. Na jakiej podstawie?
- Działamy w pełni legalnie. Robimy eksperyment społeczny oparciu o kontratyp eksperymentu poznawczego określony w art. 27 Kodeksu Karnego. Założyliśmy najprostsze stowarzyszenie - grupę samopomocy. Brakuje nam jeszcze w tej chwili programu profilaktycznego i terapii. Chcemy, żeby osoby biorące udział w tym projekcie, miały najpierw kontakt ze specjalistami, którzy stwierdzą, jakie są ich predyspozycje do uczestnictwa w projekcie, czy pozwala im na to zdrowie.

- Czyli skoro działacie zgodnie z prawem, to nie boisz się żadnych konsekwencji?
- Nie boję, bo wiem, że mi nie mogą nic zrobić.

- Ilu członków liczy wasze stowarzyszenie?
- W tym lokalu (przy ul. Łódzkiej 10- przyp. red.) nie będzie więcej niż pięciu. Przy takiej ilości osób grupa może być wydajna, a eksperyment zachowa rozsądne granice. Jednak do stowarzyszenia zgłosiło się już ponad 100 osób z samego Wrocławia. Z poza miasta, przez stronę wolnekonopie.pl odezwało się kilkaset ludzi zainteresowanych naszą działalnością. Chcemy aby każdy, kto się zgłosi do uczestnictwa w eksperymencie mógł otworzyć taki klub.

- Na czym polega ta działalność?
- Główny cel to oddzielenie konsumenta konopi od dilera. Chodzi nam o to, żeby policja zajęła się prawdziwym problemem, jakim jest diler i twarde narkotyki. Ja jako konsument chcę wejść w tryby maszyny- moje imię i nazwisko ma być odnotowane- „Tomasz Obara jest konsumentem”. Chcę, żeby przestano wreszcie wydawać pieniądze publiczne na moje sprawy i zaczęto ścigać dilerów. Nie chodzi o samo zasadzenie, ścięcie i konsumpcję, ale o to, żeby stworzyć ludziom alternatywę, a przy okazji sprawdzić – jacy ludzie mają z tym do czynienia, jacy ludzie się uzależniają, jakie to są grupy społeczne, czy taki eksperyment może być skuteczny, czy może pomóc w wyeliminowaniu zjawisk sprzyjających narkomanii.

- Także o wyeliminowanie dopalaczy?
- Już od jakiegoś czasu mówimy o tym, że dopalacze są wynikiem prohibicji na konopiach. Jeżeli marihuana byłaby legalna, to na rynku nie pojawiłyby się dopalacze. Wprowadzając konopie na rynek kontrolowany wykluczymy, myślę, że około 90% rynku z dopalaczami.

- Skąd taka pewność?
- Wiem, jacy to są konsumenci. Konopie są znane, przebadane. Nie znam żadnego racjonalnego argumentu przeciw ich używaniu.

- Marihuana nie uzależnia fizycznie, ale uzależnia psychicznie. Kojarzona jest z pierwszym krokiem w stronę tzw. „narkotyków twardych”. To nie jest argument przeciw?
- To jest teoria przejścia- od marihuany do heroiny, od piwa do wódki. Z tej teorii wynika, że na około potencjalnie 3 miliony konsumentów marihuany powinniśmy mieć 3 miliony heroinistów. Czy każda osoba, która pije piwo jest alkoholikiem? Oczywiście ludzie mają tendencje do uzależnień. Kto chce, ten się uzależnia.

- Czyli jednym z celów stowarzyszenia jest uświadomienie społeczeństwa? Wyjaśnienie nikłej szkodliwości marihuany?
- Organizując ten projekt chcieliśmy zwrócić uwagę rządu. Skoro nie mają rozwiązania na walkę z narkomanią, na dopalacze czy na konopie, to my im pomożemy. Chcemy stworzyć prawo obyczajowe, które dostosuje prawo karne do realiów. Grupa społeczna ludzi skupionych wokół stowarzyszenia stworzy taki nacisk na organy stosujące prawo karne, że nie będzie możliwości, żeby się nie dostosowało.

Rozmawiała Agnieszka Nesterowicz

tuwroclaw.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nasiona marihuany, nasiona konopi

cbd, olej cbd, olej z konopi

nasiona marihuany, nasiona konopi, sklep


Ta witryna blog.thc-thc.com wykorzystuje pliki cookies.