Skończmy wreszcie z polską narkofobią

List 44, inicjatywa Krytyki Politycznej, to apel do polityków i do opinii publicznej, by odrzucić polską narkofobię - postawę moralnego potępienia wobec "ćpunów" podszytą panicznym lękiem przed "narkotykami" - która na zasadzie błędnego koła wzmacnia się i jest wzmacniana przez prawo represyjne jak nigdzie w Europie.

W Kolorado spadła przestepczosc zalegalizowaniu marihuany

Czy nie lepiej narkotyki potraktować racjonalnie, jako jedne z używek? Uwzględnić ich zróżnicowanie, bo zdaniem wielu ekspertów są tu środki skrajnie niebezpieczne (heroina, kokaina), ale są i mniej groźne od alkoholu (amfetamina), a nawet mniej szkodliwe od tytoniu (marihuana). Czy nie lepiej spojrzeć na środki odurzające w kategoriach zdrowia publicznego, ograniczając podejście karno-represyjne do narkobiznesu?

Przyjmowanie narkotyków nie jest ani grzechem, ani przestępstwem. Jest obyczajem, czasem bardziej, czasem mniej groźnym dla zdrowia, który nie powinien być traktowany z gruntu inaczej niż plaga alkoholizmu i nikotynizm, który zbiera największe śmiertelne żniwo.

W konkretach list 44 jest delikatny. Nie żąda rezygnacji z osławionego art. 62, zwanego przez samych funkcjonariuszy "statystycznym", bo umożliwia organom ścigania łatwe poprawianie wskaźników, z roku na rok łamiąc życiorysy rosnącej liczbie często okazjonalnych trawiarzy. Większość wyroków zapada w zawieszeniu, to fakt, ale karany 20-latek nie dostanie pracy w szkole, szpitalu, urzędzie krajowym czy unijnym.

Z badań Instytutu Spraw Publicznych wynika, że nawet sami funkcjonariusze wiedzą, że art. 62 to lipa. Aż 72 proc. prokuratorów uważa np., że art. 62 NIE pomaga w wychodzeniu z nałogu osobom uzależnionym, 61 proc., że NIE ogranicza używania narkotyków przez okazjonalnych użytkowników, a 60 proc. - uwaga! - że NIE przeszkadza w handlu narkotykami.

Ma inne zalety. Poprawia humor wielu politykom i części opinii publicznej: zakazaliśmy ćpania, problem rozwiązany!

List 44 zwraca się do Sejmu, by przyjął rządową nowelizację ustawy, która ułatwia - choć nie gwarantuje - odstąpienie od karania za posiadanie.

To ledwie uchylenie furtki, którą może wymknąć się absurdalnemu prawu młody człowiek, który zamiast schlać się w trupa, wypalił skręta, a drugiego miał w kieszeni.

Może Sejm, który - dodam od siebie - tak gromadnie ruszył na "wojnę z dopalaczami" pod wodzą premiera Tuska, znajdzie na to czas?

wyborcza.pl

nasiona marihuany, nasiona konopi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *