Przeskocz do treści

Marihuana a policyjna skuteczność

NaTemat pyta o to, co internauci myślą o wezwaniu policji do trzech gramów marihuany. Co myślą inni to nie wiem, ale ja to na pewno mam rację. Wydaje mi się że jako „poseł” – i to reprezentujący taką, a nie inną opcję polityczną, postąpił etycznie, słusznie. Zobaczył „przestępstwo” i wykazał się obywatelską postawą, połączoną z własnymi (mylnymi) przekonaniami na temat szkodliwości marihuany. Działał też w interesie reprezentowanej przez siebie partii, dzięki jednemu telefonowi znowu zrobiło się głośno o Prawie I Sprawiedliwości w oczekiwanym przez zarząd partii kierunku, poseł Kaczmarek pewnie dostanie order ;). Bo w polityce jest jak na „Pudelku”, nieważne, co piszą, byleby pisali. Problemem który dostrzegam w opisanej wyżej sytuacji jest idiotyczne prawo, jakie posiadamy w kraju. I skuteczność aparatu policyjnego. Co mam na myśli? Żyjemy w państwie demokratycznym, niejaka Emma Goldman bodaj w liście do swojego męża napisała, że nie wesprze demokratycznego rządu, bo „demokracja to faszyzm w przebraniu” – trudno się z nią nie zgodzić. Ustrój ten podobno gwarantuje wolność, tymczasem stracić ją można za posiadanie na własny użytek ziół i ziółek mniej szkodliwych, niż dostępne w legalnym obrocie papierosy z akcyzą. Dlaczego? Bo w organie ustawodawczym istnieje grupa osób, która uznała, że owe zioła i ziółka są wybitnie szkodliwe. W tej chwili być może tak, bo państwo nie ma żadnego wpływu na ulepszaną chemicznie wersję zioła, którą kupić można na czarnym rynku. Właściwości marihuany badano wielokrotnie, zasadniczo jej szkodliwość jest niska, skoro więc tak, ustawodawca powinien wystosować i przegłosować odpowiednią ustawę, która zadowoliłaby większość (bo przecież nie wszystkich), a samemu aparatowi pozwoliłaby zająć się sprawami dotyczącymi wszystkich Polaków, nie tylko grupki koneserów. Jak kwestie podatków. Emerytur i rent. Polityki prorodzinnej – to takie sprawy powinny zajmować polityków i media. Prawdziwa polityka, a nie pierdoły, jak trzy gramy marihuany w dilerce. O jakim rozwiązaniu kwestii ziołowej myślę? Wprowadzenie pełnej depenalizacji posiadania marihuany na własny użytek, z wyłączeniem dzieci. Drugiej Holandii jakoś sobie nie wyobrażam nad Wisłą, choć i tam nie pali się na ulicach. Niestety, tej wielkopomnej chwili prawdopodobnie nie doczekam, możliwe, że nawet moje dzieci i wnuki, też nie. Bo zarówno mediom jak i politykom obecna sytuacja jest na rękę, tematy ciężkie, jak narkotyki czy aborcja, znakomicie sprawdzają się w momentach krytycznych. Gdy trzeba medialnie przykryć jakiś szwindel, albo błysnąć przed kamerą wspomnianą „postawą obywatelską”. Wyciąga się je jak królika z kapelusza, ludzie się pieklą, ważne, lecz kontrowersyjne ustawy – cichcem – przechodzą, Prawo i Sprawiedliwość znowu jest na tapecie, szafa gra, mucha nie siada. Tematy zastępcze są politykom potrzebne, zatem młodzi ludzie ze spapranymi papierami i wyrokami w zawieszeniu, póki co muszą obejść się smakiem. Druga kwestia, skuteczność policji. W żadnej sprawie funkcjonariusze nie mają tyle zapału, jak przy łapaniu „posiadaczy.” Nie wiem, czy interwencje tego typu wiążą się z dodatkową gratyfikacją finansową, ale policyjne teczki są wręcz opuchłe od skutecznych akcji w dziedzinie rozbrajania palaczy konopi. Zastanawia mnie, czym pochwaliliby się policjanci, gdyby nagle zabrakło ziołowego paragrafu? „Czy nie oczekujecie, że zawsze tam, gdy prawo będzie łamane, policja zjawi się na miejscu i zbada sprawę? Że zrobi to tak szybko, jak wczoraj? W TVN24 była po kilku minutach” – pyta redakcja NaTemat. Od dwóch lat czekam, aż złapią kolesia, który zajumał mi torebkę: przez litość nie opiszę, jak przebiegała obsługa zgłoszenia, ze strony państwowej policji. Czy w tym przeszło dwuletnim czekaniu na efekt pracy "panów i pań władza" w ogóle powinnam w stosunku do tej "instytucji" mieć jakiekolwiek oczekiwania? Jedyne, jakie przychodzą mi do głowy – niech mnie omija w miarę szerokim łukiem. kingamatalowska.natemat.pl

NaTemat pyta o to, co internauci myślą o wezwaniu policji do trzech gramów marihuany. Co myślą inni to nie wiem, ale ja to na pewno mam rację.

Wydaje mi się że jako „poseł” – i to reprezentujący taką, a nie inną opcję polityczną, postąpił etycznie, słusznie. Zobaczył „przestępstwo” i wykazał się obywatelską postawą, połączoną z własnymi (mylnymi) przekonaniami na temat szkodliwości marihuany. Działał też w interesie reprezentowanej przez siebie partii, dzięki jednemu telefonowi znowu zrobiło się głośno o Prawie I Sprawiedliwości w oczekiwanym przez zarząd partii kierunku, poseł Kaczmarek pewnie dostanie order ;). Bo w polityce jest jak na „Pudelku”, nieważne, co piszą, byleby pisali.

znaleziona-marihuana-6473

Problemem który dostrzegam w opisanej wyżej sytuacji jest idiotyczne prawo, jakie posiadamy w kraju. I skuteczność aparatu policyjnego. Co mam na myśli?
Żyjemy w państwie demokratycznym, niejaka Emma Goldman bodaj w liście do swojego męża napisała, że nie wesprze demokratycznego rządu, bo „demokracja to faszyzm w przebraniu” – trudno się z nią nie zgodzić. Ustrój ten podobno gwarantuje wolność, tymczasem stracić ją można za posiadanie na własny użytek ziół i ziółek mniej szkodliwych, niż dostępne w legalnym obrocie papierosy z akcyzą. Dlaczego? Bo w organie ustawodawczym istnieje grupa osób, która uznała, że owe zioła i ziółka są wybitnie szkodliwe. W tej chwili być może tak, bo państwo nie ma żadnego wpływu na ulepszaną chemicznie wersję zioła, którą kupić można na czarnym rynku. Właściwości marihuany badano wielokrotnie, zasadniczo jej szkodliwość jest niska, skoro więc tak, ustawodawca powinien wystosować i przegłosować odpowiednią ustawę, która zadowoliłaby większość (bo przecież nie wszystkich), a samemu aparatowi pozwoliłaby zająć się sprawami dotyczącymi wszystkich Polaków, nie tylko grupki koneserów. Jak kwestie podatków. Emerytur i rent. Polityki prorodzinnej – to takie sprawy powinny zajmować polityków i media. Prawdziwa polityka, a nie pierdoły, jak trzy gramy marihuany w dilerce. O jakim rozwiązaniu kwestii ziołowej myślę? Wprowadzenie pełnej depenalizacji posiadania marihuany na własny użytek, z wyłączeniem dzieci. Drugiej Holandii jakoś sobie nie wyobrażam nad Wisłą, choć i tam nie pali się na ulicach.

Niestety, tej wielkopomnej chwili prawdopodobnie nie doczekam, możliwe, że nawet moje dzieci i wnuki, też nie. Bo zarówno mediom jak i politykom obecna sytuacja jest na rękę, tematy ciężkie, jak narkotyki czy aborcja, znakomicie sprawdzają się w momentach krytycznych. Gdy trzeba medialnie przykryć jakiś szwindel, albo błysnąć przed kamerą wspomnianą „postawą obywatelską”. Wyciąga się je jak królika z kapelusza, ludzie się pieklą, ważne, lecz kontrowersyjne ustawy – cichcem – przechodzą, Prawo i Sprawiedliwość znowu jest na tapecie, szafa gra, mucha nie siada. Tematy zastępcze są politykom potrzebne, zatem młodzi ludzie ze spapranymi papierami i wyrokami w zawieszeniu, póki co muszą obejść się smakiem.

Druga kwestia, skuteczność policji. W żadnej sprawie funkcjonariusze nie mają tyle zapału, jak przy łapaniu „posiadaczy.” Nie wiem, czy interwencje tego typu wiążą się z dodatkową gratyfikacją finansową, ale policyjne teczki są wręcz opuchłe od skutecznych akcji w dziedzinie rozbrajania palaczy konopi. Zastanawia mnie, czym pochwaliliby się policjanci, gdyby nagle zabrakło ziołowego paragrafu?
„Czy nie oczekujecie, że zawsze tam, gdy prawo będzie łamane, policja zjawi się na miejscu i zbada sprawę? Że zrobi to tak szybko, jak wczoraj? W TVN24 była po kilku minutach” – pyta redakcja NaTemat. Od dwóch lat czekam, aż złapią kolesia, który zajumał mi torebkę: przez litość nie opiszę, jak przebiegała obsługa zgłoszenia, ze strony państwowej policji.

Czy w tym przeszło dwuletnim czekaniu na efekt pracy "panów i pań władza" w ogóle powinnam w stosunku do tej "instytucji" mieć jakiekolwiek oczekiwania? Jedyne, jakie przychodzą mi do głowy – niech mnie omija w miarę szerokim łukiem.

kingamatalowska.natemat.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nasiona marihuany, nasiona konopi

cbd, olej cbd, olej z konopi

nasiona marihuany, nasiona konopi, sklep


Ta witryna blog.thc-thc.com wykorzystuje pliki cookies.