Przeskocz do treści

Policjant na emeryturze założył plantację marihuany

Twierdzi, że nie chciał dorobić do policyjnej emerytury, ale po prostu lubił zapalić. W końcu zaczął handlować. Funkcjonariusze znaleźli u niego ponad pół kilograma marihuany - wystarczyłoby na 1120 porcji. Roman P. przyznał się do wszystkiego. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Gdy we wtorek lubelska policja - w oficjalnym komunikacie - chwaliła się zatrzymaniem 48-letniego mieszkańca gminy Milejów, któremu zarzucono przestępstwa narkotykowe, nie wspomniała, że chodzi o byłego mundurowego, które jeszcze niedawno bandytów ścigał.

Kilka krzaków tylko dla siebie

Roman P. pracował w komendzie powiatowej w Łomiankach pod Warszawą. Odszedł na emeryturę, bo na służbie wziął łapówkę. Został za to potem skazany na trzy lata odsiadki w zawieszeniu na pięć.

Wrócił w rodzinne strony pod Milejów. Dlaczego wszedł do narkotykowego interesu? Twierdzi, że nie dla zysku. - Przyszło mi do głowy, żeby posadzić kilka ziaren konopi wyłącznie dla siebie. Kupiłem je w internecie. Zasadziłem na działce obok domu, gdy wyrosły ściąłem, wysuszyłem, trochę wypaliłem - zeznał we wtorek na przesłuchaniu.

We wrześniu uznał, że uprawę należy rozszerzyć, ale konopie indyjskie potrzebują cieplarnianych warunków. Wykorzystał więc piwnicę w budynku należącym do brata (bez jego wiedzy). Jak trafili na nią policjanci? Po nitce do kłębka. Funkcjonariusze "operacyjnie" ustalili, że narkotyki może mieć u siebie ojciec 23-letniego Przemysława J. z Łęcznej. Podczas przeszukania mieszkania znaleziono 40,5 grama marihuany. Do jej posiadania w piątek przyznał się jednak Przemysław J.

Opowiedział mundurowym wzruszającą historię: mianowicie cierpi na poważną chorobę jelit. Na dolegliwości pomaga mu właśnie palenie trawki, ale w Łęcznej trudno o dobrych dostawców. Porozmawiał więc z Grzegorzem W. Ten przypomniał sobie, że marihuanę może mieć właśnie jego wujek Roman P.

Kradł prąd

W październiku i listopadzie - co wynika z ustaleń śledczych - Grzegorz W. odwiedził wujka w towarzystwie Przemysława J. i kupił dla 23-latka w sumie prawie 90 gramów suszu. Sam W. też zaopatrywał się u ekspolicjanta - wziął od niego 20 gramów marihuany za 200 złotych.

Mundurowy emeryt nie był jednak detalistą. Gdy na posesję, z której korzystał, wkroczyli funkcjonariusze, znaleźli ponad pół kilo trawki, do podzielenia na1120 porcji i 22 rosnące jeszcze krzaki. W specjalnie przygotowanych pomieszczeniach piwnicy miał też lampy, wentylator, regulator temperatury oraz wagę elektroniczną. Plantacja pochłaniała sporo energii, więc dodatkowo Roman P. kradł prąd, aby nie ponosić zbyt dużych kosztów. We wtorek na wniosek Prokuratury Rejonowej w Lublinie został tymczasowo aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Przyznał się do wszystkich postawionych mu zarzutów. - Żałuję tego, co zrobiłem - zaznaczył. Za uprawę znacznej ilości narkotyków grozi mu minimum trzy lata więzienia i grzywna. Maksymalnie może spędzić za kratkami nawet 15 lat.

Źródło: wiadomosci.gazeta.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nasiona marihuany, nasiona konopi

cbd, olej cbd, olej z konopi

nasiona marihuany, nasiona konopi, sklep


Ta witryna blog.thc-thc.com wykorzystuje pliki cookies.